Ewangelia (Mt 21, 28-32)
„Nawrócenie prowadzi do zbawienia"

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
«Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi».
Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».

Oto słowo Pańskie.



W przypowieści widać widzimy dwa etapy w każdym naszym czynie: spontaniczna odpowiedź i deklaracja oraz decyzja po refleksji. Jak widać z przypowieści, owa spontaniczna deklaracja nie zawsze daje w efekcie działanie zgodne z ową deklaracją. Ostatecznie jednak liczy się to, co naprawdę robimy, a nie to, co deklarujemy. W życiu duchowym liczy się prawdziwe postępowanie, a nie deklaracja ideowa. Pan Jezus mówi o tym wielokrotnie: „Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku” (Mt 7,26). Bez życia zgodnego z deklaracją owe deklaracje są pozbawione sensu i swojej wartości. Prawdę poznajemy w życiu po owocach, a nie po deklaracjach. Jest to niezmiernie ważna zasada życia duchowego.
Tak było w przypadku owych braci. To wszystko trzeba jeszcze zobaczyć w perspektywie prawdy o życiu chrześcijańskim jako o drodze. To życie jest jedynie szkołą, w której wybieramy dopiero prawdziwe życie. Dlatego Ezechiel mówi o karze dla tych, którzy żyjąc wpierw porządnie, potem jednak odrzucili Boga przez swoje czyny oraz o tym, że grzesznik, który po czasie się nawrócił, doszedł do królestwa Bożego. Warto w tym momencie sobie uświadomić, że życie w Biblii oznacza bycie w obliczu Boga, a śmierć jest istnieniem bez kontaktu z Bogiem. Dlatego grzech odcina od kontaktu z Bogiem, a nawrócenie i Boże przebaczenie przywraca utraconą więź. W naszym życiu na ziemi nikt nie ma bezpośredniego dostępu do Boga, nikt Go bezpośrednio oczami nie widzi i widzieć nie potrafi. natomiast nasza miłość do Niego wyraża się miłością w odniesieniu do innych ludzi i całego świata. Pan Jezus bardzo wyraźnie nam mówi, że w kontekście sądu ostatecznego: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40). A św. Jan pisze w swoim liście: „Jeśliby ktoś mówił: «Miłuję Boga», a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi” (1 J 4,20). W ten sposób naszą drogą do Boga jest przede wszystkim drugi człowiek i relacja do niego. W tej dziedzinie przede wszystkim doświadczamy i uczymy się więzi z Bogiem.